- 11:19:00
- 8 Comments
Ten sweter nie powinien być prezentowany na mnie, ponieważ został on zrobiony dla mojej Przyjaciółki. Niestety ona znajduje się hen hen daleko w świecie i nie miałam jeszcze okazji odwiedzenia jej z aparatem. Jeszcze... Wierzę, że już niedługo się zobaczymy :)
Specyficznej konsystencji swetra nie udałoby się pokazać na manekinie, dlatego pokusiłam się o zaprezentowanie go na sobie. Lejący, puchaty, milutki...
Dedykowane ubrania to rodzaje talizmanów. Ten sweter ma bardzo ważne zadanie do wykonania. Jego celem jest nie tylko dawanie ciepła fizycznego, ale i otulanie psychiczne. To jest niezwykła przewaga rzeczy tworzonych z intencją. Jeśli będziecie mieli okazję skorzystać z takiej opcji, gorąco Wam polecam. Wrażenia tego nie da się opisać, słowa brzmią zbyt banalnie. Jeśli coś zostało tworzone z miłością przez długie godziny, nasiąka dobrą energią jak gąbka i w konsekwencji stanowi coś w rodzaju pancerza. Ten futrzany twór, był tulony, dopracowywany przeze mnie i ogrzewany przez kotkę Izis, śpiącą na moich kolanach podczas dziergania (widać ją na jednym ze zdjęć). To jest najlepszy sposób, w moim wykonaniu na przekazanie uścisku na odległość. Mam nadzieję że da to obdarowanej siłę i pewność siebie. By uświadomiła sobie jak łatwo sama potrafi przeganiać wszelkie smutki i że zawsze ma kogoś przy sobie...
Specyficznej konsystencji swetra nie udałoby się pokazać na manekinie, dlatego pokusiłam się o zaprezentowanie go na sobie. Lejący, puchaty, milutki...
Dedykowane ubrania to rodzaje talizmanów. Ten sweter ma bardzo ważne zadanie do wykonania. Jego celem jest nie tylko dawanie ciepła fizycznego, ale i otulanie psychiczne. To jest niezwykła przewaga rzeczy tworzonych z intencją. Jeśli będziecie mieli okazję skorzystać z takiej opcji, gorąco Wam polecam. Wrażenia tego nie da się opisać, słowa brzmią zbyt banalnie. Jeśli coś zostało tworzone z miłością przez długie godziny, nasiąka dobrą energią jak gąbka i w konsekwencji stanowi coś w rodzaju pancerza. Ten futrzany twór, był tulony, dopracowywany przeze mnie i ogrzewany przez kotkę Izis, śpiącą na moich kolanach podczas dziergania (widać ją na jednym ze zdjęć). To jest najlepszy sposób, w moim wykonaniu na przekazanie uścisku na odległość. Mam nadzieję że da to obdarowanej siłę i pewność siebie. By uświadomiła sobie jak łatwo sama potrafi przeganiać wszelkie smutki i że zawsze ma kogoś przy sobie...
- 00:23:00
- 2 Comments

Elza
Luijendijk is Gothic Glam for Versace’s Fall 2012 Campaign by Mert
& Marcus
Jakiś czas temu na FB znalazłam takie
oto fotki, które dech w piersiach mych zaparły. Tak – to jest to
czego szukam – taka chcę być! - do tego podświadomie dążyłam.
Oczywiście głównie w wydaniu
wieczorowym, ponieważ za dnia postawiłam na wygodę i makijaż
minimalny – czyli image jasny niemal szwedzki.
Dokonałam rewolucji w mojej szafie:
wydałam ze 30 par butów na obcasach (zostało mi ponad 30 ;),
pozbyłam się połowy ubrań – i lepiej mi z tym. O dziwo
kreatywniej, ponieważ dużo łatwiej komponuje się stylizacje „na
szybko” mając w zasięgu wzroku wszelkie dostępne ubrania i buty.
Przystąpiłam też do tworzenia
pomysłów na siebie – na najbliższy sezon.
Prócz jasnego imagu, bardzo przypadły
mi do gustu beże, pastelowe róże, ecru, zieleń butelkowa,
błękity, granaty, pastelowy żółty, perłowy szary
Bazując na tej palecie rozpoczęłam
dzierganie, rysowanie i szycie. Sukcesywnie będę Wam pokazywała co
takiego wyszło spod mojej ręki.



- 11:54:00
- 0 Comments























